Hejt i odpowiedzialność !

Elżbieta Liberda        12 listopada 2025        Komentarze (0)

Dziś ważny temat! HEJT !!!

Dotyka wielu z Nas…
Z reguły walczę w takich sprawach na rzecz moich Klientów, dziś i na rzecz mojej Klientki ale i partnerki w biznesie.
Dlatego ja też w sprawie występuje jako osoba pokrzywdzona !

Sprawa dotyczy bowiem mojego biura partnerskiego KaJa Properties – które rekomenduje, swoją własną reputacją, nazwiskiem na które pracowałam 20 lat potwierdzam jakość świadczonych usług przez to biuro i jego właścicielkę.
Katarzyna Jankowska to absolwentka najbardziej zaawansowanych szkoleń mojego autorstwa – Akademii Prawa, Masters Of real Estate oraz Akademii Pośrednika.
Jej firma posiada certyfikat jakości, który otrzymują najbardziej uznane marki, działające etycznie, zgodnie z prawem i w oparciu o najwyższe standardy.
Niestety, nie każdy może udźwignąć sukcesy innych.

Swoje frustracje wyrażane są w formie obraźliwych i nieprawdziwych komentarzy, mających na celu zdyskredytowanie osoby i firmy.
Takim działaniom wyrażam kategoryczny sprzeciw dlatego na kanwie tej konkretnej sytuacji – będę pokazywać Wam krok po kroku jak radzić sobie z mową nienawiści i agresywnymi wypowiedziami.
Uruchamiam cykl materiałów w formie artykułów oraz video w których będę regularnie demaskować hejterów, upubliczniać ich dane i pokazywać konkretne screeny ( bo nie zawsze uda się im uciec, usuwając opinie ) a następnie pokażę jak sobie z tym radzić.
Udostępniajcie, niech idzie w świat! Bo trzeba walczyć z takimi „praktykami” – pamiętajcie każdego może to spotkać !

No to zaczynamy !!!
Prawo nie pozostaje obojętne! Autorzy komentarzy i wpisów, które powszechnie są określone jako hejt ponoszą za nie odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną. Nikt nie może też sądzić, że jest anonimowy.

Konsekwencje
Przechodząc jednak do konkretnych konsekwencji, które może ponieść hejter, zacznijmy od tych surowszych, czyli od odpowiedzialności karnej, którą ponosi w związku ze społeczną szkodliwością czynu. W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej wyroków, w których hejterzy idą do więzienia. Zjawisko hejtu może wyczerpywać znamiona kliku przestępstw – zniesławienia, zniewagi czy przykładowo obrazy uczyć religijnych.

Zniesławienie
Jeśli komentarz w Internecie lub inny przejaw hejtu powoduje, że dana osoba, grupa osób (np. drużyna) albo firma mogą zostać poniżone w opinii publicznej lub narażone na utratę wymaganego zaufania (np. oskarżenie, że ktoś kradnie) takie zachowanie może zostać określone jako przestępstwo zniesławienia (art. 212 k.k.). Sprawca, czyli hejter może podlegać karze grzywny, ograniczenia wolności, a w związku z tym, że zniesławienie ma miejsce w Internecie (środek masowego komunikowania się) również karze pozbawienia wolności do roku. Dodatkowo sąd może zobowiązać hejtera do wpłaty nawiązki na wybrany cel społeczny.
Pokrzywdzony może również wnosić o upublicznienie wyroku.

Zniewaga
Zniewaga i zniesławienie są do siebie często bardzo podobne. W przypadku zniesławienia mamy do czynienia z postawieniem zarzutu, który wpływa na ocenę danej osoby przez środowisko, natomiast zniewaga jest to czyn bardziej osobisty, który dotyczy głównie uczuć osoby pokrzywdzonej i jej strefy wewnętrznej (nazwanie ZEREM, złodziejem i kłamcą ). Różnica pomiędzy tymi dwoma przestępstwami odnosi się do strefy, w którą ono godzi. Nie oznacza to, że nie możemy znieważyć kogoś publicznie. Znieważyć inną osobę możemy pod jej obecność lub nie, a także publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do niej dotarła. Należy pamiętać, że jeżeli odpowiadamy sprawcy podobnymi epitetami, Sąd może odstąpić od wymierzenia kary. Kara za znieważenie to kara grzywny lub kara ograniczenia wolności. Dodatkowo Sąd może orzec nawiązkę.
Zarówno zniesławienie, jak i zniewaga to przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego, oznacza to, że sami musimy podjąć odpowiednie kroki, aby sprawca został ukarany.
My takie podejmujemy !!!

Jak namierzyć „anonimowego” sprawcę?
Powszechnie wiadomo, że w Internecie nie jesteśmy anonimowi, a każdy wpis zostaje, mimo, że teoretycznie go wykasujemy. Jak zatem namierzyć sprawcę? Nie jest to takie trudne, co powinno być również ostrzeżeniem dla potencjalnych hejterów. W pierwszej kolejności należy zwrócić się do administratora danego portalu z prośbą o usunięcie krzywdzącego wpisu. Praktyka pokazuje, że większość portali realizuje tę prośbę dosyć szybko i bezproblemowo, jednak gdyby się one pojawiły należy pamiętać o wyroku Sądu Najwyższego w sprawie o sygn. akt I CSK 598/15, Sąd Najwyższy stwierdził, że jeżeli administrator strony nie usuwa komentarzy naruszających prawa użytkowników napisanych przez anonimowych internautów, to może on ponosić wtedy taką samą odpowiedzialność jak sprawca – chyba, że udowodni, że nie wiedział o naruszeniach. Następnie należy złożyć wniosek do administratora portalu o ustalenie adresu IP, który identyfikuje każdy nasz ruch w sieci, jest on swoistym numerem rejestracyjnym w Internecie. Następnie musimy skontaktować się z Policją, która ustali konkretne dane sprawcy, co pozwoli go ukarać. Większość administratorów w sytuacjach obraźliwych komentarzy udostępnia te dane, jednak gdyby pojawił się z tym problem, należy się zwrócić do Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który wyda decyzję nakazującą udostępnienie takich danych. Z konkretnym adresem IP należy udać się na Policję i ustalić konkretne dane sprawcy, a następnie złożyć prywatny akt oskarżenia/pozew przeciwko konkretnej osobie.

Droga cywilna w przypadku hejtu
Poza ochroną prawno-karną, za hejsterskie komentarze możemy również dochodzić roszczeń na drodze cywilnej. Często w konsekwencji fałszywych i negatywnych komentarzy cierpi nasza dobra opinia i również finanse, bez znaczenia czy w sposób pośredni czy bezpośredni. Niejednokrotnie tracimy klientów w wyniku komentarzy, które są zwykłymi oszczerstwami.

Na gruncie prawa cywilnego możemy żądać zaprzestania określonych działań oraz podjęcia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, w szczególności żeby hejter złożył oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Przykładowo, jeśli na popularnym portalu ktoś wskazuje że np. kradniemy, prowadzimy nieuczciwe praktyki rynkowe, oprócz drogi karnej, którą opisałam powyżej, może się domagać, aby sąd zobowiązał daną osobę, że nie dopuści się podobnych działań w przyszłości, poczyni odpowiednie kroki zmierzające do usunięcia takiego komentarza, a także opublikuje stosowne sprostowanie na stronie głównej danego portalu. To jednak nadal nie wszystko!
Poszkodowana osoba lub firma może się domagać również zapłaty zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy na wskazany cel społeczny. Dodatkowo, jeśli w skutek naruszenia doszło do wyrządzenia szkody majątkowej poszkodowany może domagać się naprawienia na zasadach ogólnych, czyli domagać się odszkodowania. Na takich samych zasadach swoich praw mogą dochodzić firmy, których prawa są chronione przez Kodeks Cywilny.

Dziś to tylko krótki wstęp, aby uświadomić sobie, że osoby posługujące się mową nienawiści nie są bezkarne!
Zadawajcie pytania, komentujecie, i spodziewajcie się potężnego źródła wiedzy w tej materii.

Z koleżeńskim pozdrowieniem dla wszystkich którzy nudzą się i wypisują bzdury w internecie !

Ela

Wypowiedzenie umowy dzierżawy.

Elżbieta Liberda        05 kwietnia 2025        Komentarze (0)

Sprzedaż gruntu w trakcie dzierżawy.

*** Czy jest to możliwe?
*** Czy zmiana właściciela wpływa na umowę dzierżawy?
*** Czy nowy nabywca może taka umowę wypowiedzieć?

 

To często pojawiające się pytania.
Dzierżawa nie wyłącza prawa właściciela nieruchomości gruntowej do jej sprzedaży.

Właściciel może dokonać zbycia w każdej chwili.
Czasem jednak w umowie dzierżawy, dzierżawca zastrzega sobie, aby właściciel poinformował go o takiej decyzji, a w przypadku braku informacji wpisywane są kary umowę.

Niemniej jednak sprzedaży „zabronić” nie można.

Zgodnie z treścią art. 694 k.c. do dzierżawy stosuje się odpowiednio przepisy o najmie.

 

*** Skutki sprzedaży gruntu w trakcie dzierżawy.

W razie zbycia przedmiotu dzierżawy w czasie trwania dzierżawy, nabywca wstępuje w stosunek dzierżawy na miejsce zbywcy; może jednak wypowiedzieć dzierżawę z zachowaniem ustawowych terminów wypowiedzenia. W braku odmiennej umowy dzierżawę gruntu rolnego można wypowiedzieć na jeden rok naprzód na koniec roku dzierżawnego, inną zaś dzierżawę na sześć miesięcy naprzód przed upływem roku dzierżawnego.

 

Powyższe uprawnienie do wypowiedzenia dzierżawy nie przysługuje jednak nabywcy, jeżeli:
• umowa dzierżawy była zawarta na czas oznaczony z zachowaniem formy pisemnej i z datą pewną,
• a rzecz (w tym wypadku grunt) został dzierżawcy wydana.

Inaczej wgląda jednak sytuacja, kiedy nabywamy grunt w postępowaniu egzekucyjnym. Wówczas, Nabywca egzekucyjny ma prawo do wcześniejszego rozwiązywania umowy dzierżawy nieruchomości zbytej w egzekucji, także w sytuacji, w której umowa dzierżawy jest zawarta na czas oznaczony i z datą pewną. Prawo do wypowiedzenia nie przysługuje jednak nabywcy w przypadku umów najmu i dzierżawy o terminach krótszych niż 2 lata.

 

*** Czy Wydzierżawiający musi informować o sprzedaży?

Nie ma konieczności informowania dzierżawcy o sprzedaży. No chyba, że wynika to z umowy dzierżawy. Nie ma też konieczności aneksowania dotychczasowej umowy dzierżawy. Wejście nabywcy nieruchomości gruntowej na miejsce dotychczasowego właściciela następuje z mocy samego prawa. Warunki dzierżawy pozostają bez zmian.

*** Czy Dzierżawca można wypowiedzieć umowę dzierżawy, kiedy zmieni się właściciel?

Co do zasady nie. Jeśli nowy właściciel nieruchomości nie będzie chciał zmodyfikować okresu, na jaki została zawarta umowa dzierżawy, to będzie ona obowiązywała tak długo, jak wynika to z jej treści.
Jeśli temat gruntów jest dla Was interesujący, chcecie poznać praktyczne wskazówki jak robić kaloryczne flipy na gruntach, jak wybierać działki pod inwestycje czy też jak szykować grunty pod deweloperów napiszcie koniecznie do mnie.

 

 

 

Mieszkanie w kamienicy

Elżbieta Liberda        26 marca 2025        Komentarze (0)

Mieszkanie w klimatycznej kamienicy to marzenie wielu osób. Niestety, stan prawny tego typu budynków często sprawia, że rezygnujemy z zakupu. Potencjalni nabywcy boją się, że kiedy zainwestują pieniądze, to i tak nie będą właścicielami lokalu. Obawy te wynikają stąd, że typowe dla mieszkań w kamienicach jest istnienie współwłasności. Chociaż nie jest to regułą.

Rzeczywiście, kiedy nabywamy udziały w nieruchomości to wcale nie oznacza, że dany lokal jest nasz. Ale, taka forma władania nieruchomością nie jest w istocie niczym strasznym, natomiast trzeba zwrócić uwagę na kilka kwestii.

Udział w nieruchomości może, ale nie musi odpowiadać konkretnemu lokalowi. Możemy nabyć udziały z prawem posiadania lokalu lub bez. Dokonując nabycia udziałów z prawem do korzystania z lokalu zawsze należy sprawdzić czy ilość udziałów odpowiada ilości metrów, z których będziemy korzystać. To bardzo ważne, bo kiedy korzystamy „ponad udział” w przypadku sprawy o zniesienie współwłasności nie tylko można lokal stracić, ale także zostać zobowiązanym do dopłaty bardzo dużych kwot za korzystanie przez lata ponad udział.

Istnienie współwłasności nie powoduje, że kiedy zechcemy swoje udziały sprzedać to będziemy musieli „pytać” innych o zgodę. Swoimi udziałami, co do zasady, możemy rozporządzać w dowolny sposób tzn. możemy je zbyć bez konieczności uzyskania zgody pozostałych współwłaścicieli lub też obciążyć hipoteką.

Nie mamy natomiast pełnej swobody w zakresie podejmowania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu. W przypadku chęci ich dokonania musimy liczyć się z tym, że każda znacząca decyzja odnośnie nieruchomości będzie się wiązała z koniecznością uzyskania zgody wszystkich pozostałych współwłaścicieli. Zatem jeśli będziemy chcieli wykonać nową elewację na budynku, wykonać prace, które wymagają uzyskania pozwolenia na budowę, czy też uzyskać jakaś decyzje administracyjną, koncesje na sprzedaż alkoholu to wówczas będziemy musieli to uzgodnić z pozostałymi właścicielami i uzyskać ich zgodę. Jeśli nie będziemy mogli dojść do porozumienia konieczne będzie uzyskanie zgody sądu na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu.

 

Nabycie udziałów w nieruchomości to wielokrotnie jedyna opcja, aby stać się posiadaczem pięknego lokalu w kamienicy. Wielu współwłasności nie da się bowiem znieść i takiego stanu prawnego uregulować. Zanim jednak zdecydujemy się na taki zakup trzeba przeprowadzić dokładny audyt struktury współwłasności, ocenić za i przeciw i przede wszystkim poznać swoje prawa jako współwłaściciela.

 

 

Czy możesz sprzedać udział w spadku? Uważaj na wprowadzające w błąd artykuły.

Elżbieta Liberda        13 stycznia 2025        Komentarze (0)

Dziś w Business Insider Polska pojawił się artykuł na temat współwłasności i możliwości sprzedaży udziałów gdy nabyliśmy mieszkanie w spadku.
Z zaciekawieniem zerknęłam i co wyczytałam?

Jakieś totalne bzdury !!! – a przecież czytają to rzesze ludzi którzy nie mają wiedzy prawniczej i mogą się na tych niczym nie popartych twierdzeniach oprzeć.
Co więcej – przez ten artykuł mogą narazić się na wielką stratę !!!

Np. będą latami czekać na to aż dogadają się ze współwłaścicielami ( jakby to w ogóle było potrzebne), a tym samym będą płacić czynsz, ponosić koszty związane z partycypacja w koniecznych remontach, podczas gdy będą mieć np. tylko udział na papierze bez opcji korzystania z niego.
Mało tego – przez lekturę tego artykułu, gdy nie osiągnął porozumienia z pozostałymi spadkobiercami zdecydują się na kosztowne i wieloletnie procesy sądowe o podział spadku – a przecież mogą ( wbrew błędnemu twierdzeniu Pani redaktor) z powodzeniem udział sprzedać, zarobić i pozbyć się niejednokrotnie problemu! No i uniknąć biegania po Sądach.

Do rzeczy. Co napisano, a co nie jest prawdą.

*** Pierwsza bzdura:
„ W przypadku, gdy w spadku dziedziczy kilka osób i jedna z nich chce się pozbyć współwłasności, proces ten może być skomplikowany, ale możliwy do przeprowadzenia. Pierwszym krokiem jest uzyskanie zgody pozostałych współwłaścicieli. Współwłaściciel, który chce sprzedać swój udział, powinien przedstawić swoją intencję pozostałym osobom. Jeśli pozostali współwłaściciele wyrażą zgodę, można przystąpić do dalszych działań.”
Nie sposób się z tym zgodzić! Nikt nie musi o niczym informować pozostałych spadkobierców ! – mało tego wielokrotnie mogłoby to nawet być niekorzystne, bo inni współwłaściciele mogliby zacząć robić „ruchy” utrudniające sprzedaż, czy przeprowadzenie postępowania – owszem negocjacje są jedną z opcji, ale nie można bezrefleksyjnie pisać, że to najlepsza droga. Często najgorsza, a na pewno nie niezbędna.

*** Kolejna mocna pomyłka:
„W przypadku sprzedaży udziału w nieruchomości pozostałym współwłaścicielom przysługuje prawo pierwokupu. Oznacza to, że mają oni pierwszeństwo w nabyciu udziału przed innymi osobami.”
Skąd wzięła się ta fantazja Pani redaktor, trudno powiedzieć.
Być może z innego tak samo rzetelnego artykułu.
Żadnego prawa pierwokupu nie ma, poza sytuacją kiedy byłby to udział w spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu lub gospodarstwie rolnym – i to tylko gdy pozostali spadkobiercy prowadzą gospodarstwo rolne na gruncie wspólnym.
W żadnym innym przypadku pierwokup nie obowiązuje. Każdy ze spadkobierców może sprzedać swój udział za tyle za ile chce i komu chce!
Warto jeśli już się pisze o kwestiach prawnych zgłębić je w publikacji na tyle aby nie wprowadzały w błąd i dodać, że nawet gdy istnieje prawo pierwokupu to udziałowiec może zawrzeć inną umowę, aby rozporządzić swym udziałem – może go darować lub zamienić !

I jeszcze jedna atrakcja!
*** Czytamy w jednym z akapitów ,że
„ Jeśli współwłaściciele nie mogą dojść do porozumienia lub nie chcą wykupić udziału, możliwe jest przeprowadzenie podziału majątku. Może to wymagać postępowania sądowego, które ustali sposób podziału nieruchomości lub jej sprzedaży.”
Podziału majątku czy podziału spadku … ? Coś się chyba pomieszało
Czy tylko gdy nie zechcą wykupić udziału? A może jednak jest opcja, aby to właśnie osoba wnosząca sprawę do sądu zredagowała wniosek tak, aby jej przyznać na własność całą nieruchomość z obowiązkiem spłaty pozostałych.
No nic – pozostaje mi zaprosić autorkę na prowadzone przeze mnie szkolenia z zakresu Udziałów, tam szczegółowo omawiam krok po kroku co mogą współwłaściciele.

A tymczasem, dla moich czytelników wiedza poparta przepisami.
Odpowiadam na zagadnienie –
Czy mogę dokonać sprzedaży udziału w spadku bez zgody pozostałych spadkobierców?
Zgodnie z art. 1036 KC spadkobierca może za zgodą pozostałych spadkobierców rozporządzić udziałem w przedmiocie należącym do spadku.
Ale czy jednak zawsze jest uzależnieni od pozostałych !
Nie !
Przepis literalnie wskazuje, że brak zgody któregokolwiek z pozostałych spadkobierców nie powoduje nieważności rozporządzenia, lecz jego bezskuteczność i to tylko o tyle, o ile naruszałoby ono uprawnienie przysługujące temu spadkobiercy na podstawie przepisów o dziale spadku. Dopóki zatem sąd nie uzna, że doszło do takiego naruszenia, dopóty zbycie udziału jest w pełni skuteczne.
Zatem przekładając to na prosty – nie prawniczy język – sprzedać można, ale jeśli okazałoby się później, że jednak sprzedawca miał inną wysokość udziału niż wynikający z postępowania o nabyciu spadku lub APD, to wtedy może dojść do sytuacji, że to rozporządzenie byłoby „nieważne” w tej części. Natomiast przez dobry audyt transakcji można spokojnie sprzedawać i kupować bez ryzyka.
Jeśli chcecie aktualną wiedzę to regularnie  zapraszam na mój blog , tu macie mnóstwo artykułów o współwłasności i udziałach, zaglądajcie też na You tube – no i koniecznie na moje szkolenia z flipów na stanach prawnych i udziałów ( już 17.01. Warszawa ).
Specjalizuje się w tym o kilku dobrych lat i każde twierdzenie popieram obowiązującymi przepisami i doświadczeniem we własnych transakcjach oraz moich klientów.
Link do artykułu wklejam Wam …  Ale szybko usuńcie sobie z głowy te treści.

https://businessinsider.com.pl/nieruchomosci/prawa-i-obowiazki-wspolwlascicieli-nieruchomosci/dzyvzlw?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAAR2Hv-_v4idTqilKpgkweM1YPEzrmMfN_U-CUFZmVIyLFSgCD8YyyKm-EL0_aem_QzC383avq6JdRr_smCHGlA

Dotychczas opodatkowanie zależało od statusu prawnego garażu. Wyodrębnione lokale użytkowe były opodatkowane wyższą stawką. Nowelizacja wprowadziła zasady, zgodnie z którymi za część mieszkalną budynku będzie uznawane także pomieszczenie przeznaczone do przechowywania pojazdów. Stawka podatku powinna być taka jak dla mieszkania w tym samym budynku.

Przepisy znowelizowanej ustawy z 29.11.2024 r. o podatkach i opłatach lokalnych weszły w życie.  1.01.2025 r.

Wysokość podatku spadnie o 90 proc. Żeby skorzystać z niższego opodatkowania, większość osób nie  musi robić zupełnie nic. Jeśli ktoś już kiedyś  złożył deklarację IN- nie musi jej aktualizować. Zmiana stawki nastąpi automatycznie.

 

Od 1.01.2025 r. wchodzą w życie przepisy znowelizowanej ustawy z 29.11.2024 r. o podatkach i opłatach lokalnych. Wszystko za sprawą dwóch wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Wyrokiem z dnia 18 października 2023 r., sygn. SK 23/19, uznano, że wybrane przepisy (tj. art. 1a ust. 1 pkt 1 w związku z art. 2 ust. 1 pkt 2, w związku z art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. a i e) ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych:

– w zakresie, w jakim umożliwiają, na potrzeby podatku od nieruchomości, uznanie wyodrębnionego garażu znajdującego się w budynku mieszkalnym, za część budynku o odmiennym niż mieszkalny charakterze, są niezgodne z zasadą szczególnej określoności regulacji daninowych wywodzoną z art. 84 w związku z art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;

– w zakresie, w jakim uzależniają zastosowanie odpowiednich stawek podatku od nieruchomości do znajdującego się w budynku mieszkalnym garażu od jego wyodrębnienia lub niewyodrębnienia jako przedmiotu odrębnej własności, przez co do znajdującego się w budynku mieszkalnym garażu wielostanowiskowego stanowiącego przedmiot odrębnej własności, zastosowanie ma stawka określona w art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. e ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, a nie stawka określona w art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. a tej ustawy, są niezgodne z art. 32 ust. 1 w związku z art. 64 ust. 2 i art. 84 Konstytucji.

Z uzasadnienia tego orzeczenia wynika, że klasyfikując przedmiot opodatkowania, posługiwać się należy definicjami zawartymi w ustawie podatkowej (ewentualnie wyjątkowo w ustawach, do których przepisy ustaw podatkowych wprost odsyłają), a nie posiłkować się przesądzająco znaczeniami zawartymi w innych aktach prawnych, do których ustawa podatkowa poddawana wykładni nawet nie odsyła. Wymóg ten jest istotny nie tylko ze względu na konieczność jednoznacznego i precyzyjnego zrekonstruowania obowiązku podatkowego, lecz także dlatego, że minimalizuje przypadki niezamierzonej przez ustawodawcę ingerencji w treść tego obowiązku. Dokonując wykładni językowej prawa podatkowego, która powinna być uściślona i rozwijana w kontekście wykładni systemowej i funkcjonalnej, należy przede wszystkim szukać „podatkowego” rozumienia pojęć używanych przez ustawodawcę. Trybunał wskazał, że garaż może stanowić lokal niemieszkalny, pomieszczenie przynależne do samodzielnego lokalu mieszkalnego, odrębną własność lokalu. Konstatacje te nie powinny jednak mieć decydującego wpływu na rozważania dotyczące opodatkowania garażu, mogą mieć tylko charakter pomocniczy. Innymi słowy, wątpliwości interpretacyjne należy rozstrzygać na korzyść podatników. Trybunał poprzez orzeczenie stara się zakończyć spory i wątpliwości interpretacyjne.

Natomiast wyrokiem z dnia 4 lipca 2023 r., sygn. SK 14/21, uznano, że definicja budowli zawarta w ustawie również jest sprzeczna z art. 84 i art. 217 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Co oznacza zmiana?

Garaże znajdujące się w budynkach mieszkalnych, z urządzoną odrębną księgę wieczystą, nie powinny być opodatkowane wyższą stawką. Stawka podatku powinna być taka jak dla mieszkania w tym samym budynku.