Często mamy udziały w mieszkaniu, domu, działce, ale korzysta z nieruchomości wyłącznie jeden ze współwłaścicieli.
Jeśli taka sytuacja długo się utrzymuje, trzeba uważać bo można stracić swoją własność.
A jak to możliwe?
Otóż, inny współwłaściciel może w przypadku długotrwałego posiadania nieruchomości zasiedzieć udziały.
Aby tak się stało, muszą oczywiście zaistnieć określone przesłanki.
Zasiadujący współwłaściciel jako posiadacz musi udowodnić, że rozszerzył zakres swojego samoistnego posiadania ponad swój udział i uzewnętrznił tę zmianę wobec pozostałych współwłaścicieli i ją wyraźnie zamanifestował.
Przesłanki do zasiedzenia udziału:
• nieuczestniczenie w zarządzie nieruchomością
• brak zainteresowania nieruchomością przez pozostałych współwłaścicieli;
• niedomaganie się rozliczenia z zysków przez pozostałych współwłaścicieli;
• niepartycypowanie w kosztach utrzymania nieruchomości przez pozostałych współwłaścicieli;
• samodzielne wykonywanie uprawnień właścicielskich względem władz i osób trzecich;
• administrowanie nieruchomością;
• samodzielne ponoszenie ciężarów związanych z utrzymaniem (podatki, ubezpieczenia, remonty, modernizacje).
Współwłasność jak widać może być problematyczna, kiedy nie znamy przepisów prawa.
Ale, to udziały to wielokrotnie super opcje inwestycyjne.
I właśnie o zaletach jak i o wadach oraz ryzykach powiem już 16 stycznia podczas zjazdu Akademii Prawa Nieruchomości.


{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }