To fenomenalne wydarzenie zorganizowane zostało przez Warszawskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.

Wśród wielu prelegentów miałam okazję wypowiedzieć się na temat mojej praktyki zawodowej związanej z inwestowaniem w kamienice.

Z video dowiesz się :

– Jaki jest potencjał inwestycyjny kamienic

– Jak kupować kamienice?

– Udziały w nieruchomości to korzyść czy ryzyko ?

– Jakie są zalety i wady związane z inwestowaniem w kamienice ?

– Ryzyka związane z inwestowaniem w kamienice, kiedy nie warto podchodzić to transakcji ?

A wszystko po to aby wiedzieć jak bezpiecznie kupić kamienice .

Pełna relacja z wydarzenia znajduje się na kanale WSPON – https://www.youtube.com/channel/UCr0y…?

Chcesz inwestować w Kamienice, znieść współwłasność, sprzedać lub kupić udziały ! Napisz lub zadzwoń do mnie.

Co daje wyłączność w umowie z agentem ?

Elżbieta Liberda        07 lutego 2021        Komentarze (0)

https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/308159952-Co-daje-wylacznosc-w-umowie-z-agentem.html

Jakiś czas temu moje wypowiedzi pojawiły się na łamach Rzeczpospolita.

Umowy na wyłączność budzą wieloktrtonie obawy u klientów. Ale czy słusznie ?

Absolutnie nie ! To najlepsza forma współpracy z agentem nieruchomości.

Wklejam treść całego artykułu. Mam nadzieje że rozwieję wątpliwości.

1. Co oznacza dla klienta umowa na wyłączność z pośrednikiem? Co może na niej zyskać?

Umowa pośrednictwa na wyłączność jest różnie formułowana przez biura. Nie ma jednego obowiązującego w obrocie wzorca.

Są firmy które redagują zapisy tak, że wyłączność oznacza to, że klient nie może współpracować z innymi pośrednikami, natomiast we własnym zakresie może nieruchomość sprzedać lub wynająć. Wynagrodzenie przysługuje pośrednikowi za przeprowadzone czynności pośrednictwa, które to powinny być w umowie określone. Jeśli na skutek działań pośrednika nieruchomość zostanie sprzedana lub wynajęta to zmaterializuje się obowiązek zapłaty.

Są też takie praktyki rynkowe, gdzie postanowienie o wyłączności oznacza, że transakcji można dokonać tylko z udziałem pośrednika i bez względu na sposób skojarzenia stron transakcji na kliencie ciąży obowiązek zapłaty. Kolokwialnie rzecz ujmując ? nie ważne kto sprzeda, to i tak klient musi zapłacić.

To podejście nie jest prawidłowe. Na ten temat wielokrotnie wypowiadały się sądy. Jeśli chodzi o sytuacje kiedy klient jest konsumentem, aspekt ten wprost regulują przepisy kodeksu cywilnego wskazujące, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności przewidują obowiązek wykonania zobowiązania przez konsumenta mimo niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez jego kontrahenta.

Orzecznictwo potwierdza to stanowisko, uznając za niedozwoloną klauzulę o konieczności zapłaty pośrednikowi wynagrodzenia ?bez względu na to w jaki sposób doszło do skojarzenia stron?.

Co można zyskać?  

Umowa na wyłączność, co do zasady, ogranicza możliwości jeśli chodzi o powierzanie sprzedaży innym podmiotom, natomiast gwarantuje dużo szerszy zakres usług pośrednika. Statystyki pokazują, że oferty wyłącznościowe sprzedają się dużo szybciej i zdecydowanie po korzystniejszych cenach.

Prowadzony jest intensywny marketing oferty, a obowiązki pośrednika są o wiele większe. W zasadzie standardem jest profesjonalna sesja zdjęciowa, obanerowanie nieruchomości czy homestaging. W przypadku ofert wyłącznościowych pośrednik działa na rzecz strony którą reprezentuje, zapewniając uzyskanie jak najkorzystniejszych warunków przyszłej transakcji tj. ceny i warunków umowy.

Należy pamiętać, że wyłączność nie oznacza, że inne firmy z rynku nie mogą wskazać potencjalnego nabywcy. Agent prowadzący oferuje wręcz taką współpracę, umożliwiając innym agentom pełną identyfikację nieruchomości. Nie musi bać się, że pieniądze i czas zainwestowane w reklamę przepadną na rzecz np. konkurencji . Tym samym  wachlarz potencjalnych zainteresowanych jest dużo większy, zaś Klient unika współpracy z niezliczoną ilością firm. Ma jasne zasady dotyczące rozliczenia się z określonym agentem.

Klient w przypadku wybrania tej formy współpracy w zasadzie może pojawić się tylko raz w biurze nieruchomości aby zawrzeć umowę z pośrednikiem, a później u notariusza przenosząc własność nieruchomości.

Zawarcie umowy z klauzulą wyłączności u większości Klientów początkowo wywołuje niechęć i obawy. Wynika to głównie z faktu niezrozumienia idei wyłączności. Straszy już sama nazwa ? WYŁĄCZNOśĆ. Umowy z klauzulą wyłączności w innych krajach nazywane są jako umowy ?ekskluzywne?. I w istocie, jeśli są prawidłowo rozumiane i stosowane przez pośrednika takimi są w pełnym rozumieniu tego słowa.

2. Na jaki czas klient umawia się z pośrednikiem? Może taka umowę wypowiedzieć?

Umowy na wyłączność z reguły zawierane są na czas oznaczony.

To na jak długo zawierana jest umowa zależy od samej nieruchomości, od prognozowanego czasu sprzedaży, czy jej parametrów (zwykle jednak nie są one zawierane na okres krótszy niż 3 miesiące).

Co do zasady, umowa na czas oznaczony obowiązuje przez taki okres na jaki została zawarta. W umowach pośrednictwa często jednak wskazuje się na możliwość jej wypowiedzenia w sytuacji zaistnienia określonych przyczyn. Nie ma ustawowego terminu wypowiedzenia. Zależy to od woli stron.

3. Czy jeśli wypowie umowę i sprzeda mieszkanie (sam znajdzie klienta) już po jej zerwaniu, to czy pośrednikowi należy się prowizja? Taka umowa to ?dożywotni? obowiązek zapłaty prowizji?

Absolutnie nie. Takie zapisy nawet jeśli znajdują się w umowach nie obowiązują klienta.

Pośrednikowi wynagrodzenie przysługuje tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy to na skutek jego działań doszło do transakcji.

4. Jedna z agencji zawarła z naszym czytelnikiem umowę, w które znalazł się zapis, że pośrednik jest uprawniony do prowizji nawet jeśli umowa wygasła lub została rozwiązana. Jest dopisek mówiący, że wynagrodzenie należy się agentowi, jeśli klient w ciągu – i tu nie określono czasu – zawrze umowę sprzedaży. Skan kontrowersyjnego zapisu w załączeniu. Taki zapis jest zgodny z prawem?  Niepodanie okresu, w jakim od wygaśnięcia lub zerwania umowy trzeba płacić prowizję oznacza, że wynagrodzenie należy się zawsze, nawet jeśli mieszkanie zostanie sprzedane po dziesięciu latach od zerwania umowy?

Ten zapis nie jest zgodny z obowiązującymi przepisami oraz utrwalonym orzecznictwem Sądów. Szczególnie w sytuacji kiedy klient jest konsumentem pośrednik redagując klauzulę wyłączności musi mieć na uwadze zakazy opisane w k.c., jak również orzecznictwo Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów które zawarte jest Rejestrze Klauzul Niedozwolonych. Rejestr ten wprawdzie nie jest już aktywny, a wpisywane są do niego tylko postanowienia które są wynikiem toczących się jeszcze postępowań sprzed 17 kwietnia 2016 r., jednak wciąż stanowi podstawę do interpretacji dla UOKiK, gdzie w trybie administracyjnym orzeka się o karach za stosowanie klauzul niedozwolonych.

Takie postanowienie w ewentualnym procesie cywilnym z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością uznane byłoby za niewiążące konsumenta.

Co grozi pośrednikom ?

W przypadku kontroli i wykazania, że pośrednik dopuścił się naruszenia zakazu stosowania we wzorcach umów zawieranych z konsumentami niedozwolonych postanowień umownych, o których mowa w k.c., Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może nałożyć na niego w drodze decyzji karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. 

Co za tym idzie, pośrednicy dopuszczający się  tego typu praktyk powinni się mieć na baczności, gdyż ryzykują nie tylko to, że klient im nie zapłaci ( bo i za co ), a może mieć to dolegliwe skutki finansowe w ich portfelach.

Elżbieta Liberda

radca prawny z Kancelarii Lex Perfecta

– specjalista ds. prawa w obrocie nieruchomościami oraz pośrednik w obrocie nieruchomościami

Co deweloper musi powiedzieć klientowi?

Elżbieta Liberda        30 stycznia 2021        Komentarze (0)

W Rzeczpospolitej ciekawy artykuł dotyczący jednego z Warszawskich deweloperów, a w nim opinia Elżbiety Liberdy.

https://www.rp.pl/Mieszkaniowe/301269898-Co-deweloper-musi-powiedziec-klientowi.html

OPINIA

Czy podpisane akty notarialne z niekorzystnymi dla klientów zapisami można zmienić? W jakiej sytuacji można je unieważnić?

Elżbieta Liberda, radca prawny, Lex Perfecta Kancelaria Radcy Prawnego i Biuro Nieruchomości:

Sytuacja osób, które podpisały już akty notarialne, jest niezmiernie trudna. Notariusz przed złożeniem przez strony podpisu, odczytuje akt i w razie potrzeby wyjaśnia terminologię użytą w jego treści. Akt notarialny jest potwierdzeniem dokonanej czynności prawnej i można go unieważnić wyłącznie w oparciu o wady oświadczenia woli. Wady te są opisane i unormowane w Kodeksie cywilnym. Jedną z nich jest sytuacja kiedy osoba składająca określone oświadczenie działa pod wpływem błędu. Wówczas, w razie, gdy pojawi się błąd co do treści czynności prawnej, można uchylić się od skutków prawnych składanego oświadczenia.REKLAMAabout:blank

Przy składaniu oświadczenia innej osobie uchylenie się od skutków będzie dopuszczalne wtedy, gdy błąd wywołany jest przez tę osobę, nawet bez jej winy, albo gdy wiedziała o błędzie i mogła go zauważyć.

Jak mówi ustawodawca można się powołać wyłącznie na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie nie składałby oświadczenia o takiej treści. Kwestię tą reguluje Kodeks Cywilny art. 84 par. 1 i 2 k.c w związku z art. 86 par. 1 i 2 oraz 88 par. 1 i 2 k.c.

Uchylenie się od oświadczeń złożonych pod wpływem błędu reguluje art. 88 par. 2 k.c. Jest to na rok i oświadczenie takie musi być złożone na piśmie. Jeżeli w sposób skuteczny dojdzie do uchylenia czynności prawnej, która została wyrażona w formie aktu notarialnego, to mamy taki stan prawny jak sprzed jego zawarcia. Można wówczas składać odwołania, skargi itd. Tutaj mówimy o trybie administracyjnym i cywilnym.

Zgodnie z art. 385 1. § 1. Kodeksu cywilnego postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie, nie wiążą konsumenta, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający jego interesy. Co znaczy, że postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie? To wyjaśnia paragraf 3 przywołanego przepisu: ?nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta”.REKLAMAabout:blank

Najczęściej z taką sytuacją mamy do czynienia, gdy dostawcą/wykonawcą rzeczy/usług jest jeden podmiot na rzecz dużej grupy klientów. Wtedy zazwyczaj nie ma miejsca na negocjacje warunków umowy, a przedsiębiorca stosuje wzór ten sam dla wszystkich. Tak postępują m.in. banki, deweloperzy, firmy telekomunikacyjne.

Zdecydowanie zapisy zawarte w treści aktów notarialnych noszą znamiona klauzul niedozwolonych i za takie mogą zostać uznane, a co za tym idzie, nie będą wówczas wiązać konsumentów. W treści aktów wyraźnie uprzywilejowany jest deweloper przy jednoczesnym ograniczeniu praw konsumenta.

Absolutnie nie jest dopuszczalne wymaganie od klientów zrzeczenia się wszelkich mogących powstać w przyszłości roszczeń w stosunku do dewelopera. Nawet jeśli takie zapisy w aktach notarialnych są, to nie są dla konsumenta wiążące.

Należy dodać, że obowiązkiem dewelopera było poinformowanie klientów o planowanych inwestycjach już w prospekcie informacyjnym.

Wady nieruchomości z rynku wtórnego. Czy sprzedawca za wady odpowiada ?

Elżbieta Liberda        19 stycznia 2021        Komentarze (0)

Jak bezpiecznie i rentownie inwestować w nieruchomości.

Elżbieta Liberda        16 stycznia 2021        Komentarze (0)

Inwestowanie w nieruchomości pod wynajem staje się coraz bardziej popularne. Posiadanie tzw. pasywnego dochodu z pewnością kusi. Któż z nas nie marzy o tym, aby spod palmy zarządzać prestiżowym biznesem będącym ?samograjem?.

Rentierto osoba utrzymująca się z dochodów od posiadanego kapitału. W języku branżowym rentierem jest ktoś, kto osiąga dochód pasywny, czyli stały dopływ środków pieniężnych bez zaangażowania własnego czasu.Rynek nieruchomości oferuje wiele możliwości osobom, które chcą inwestować.Jednak inwestowanie wymaga dokładnego poznania branży, w którą zamierzamy lokować środki.

Rynek zalewają szkolenia i wszelkiego rodzaju publikacje o tym, jak nawet przy posiadaniu niewielkiego kapitału zacząć zarabiać na nieruchomościach. I owszem, to bardzo dochodowa branża. Jednak prowadzenie nieruchomościowego biznesu to wcale nie taki prosty temat. Bez doskonałej znajomości rynku, obowiązujących przepisów prawa oraz dobrej analizy stopy zwrotu z inwestycji, po prostu nic nie zarobimy. Kiedy zabraknie szczęścia, zamiast odcinać kupony można wpakować się w nie lada tarapaty i potężne długi.

Z uwagi na duże zapotrzebowanie na powierzchnie mieszkalne i stosunkowo nieduży kapitał potrzebny do zainwestowania w mieszkanie pod wynajem, to właśnie ten model lokowania oszczędności zyskał największą popularność. Ci, którzy nie mają możliwości zakupu nieruchomości pod wynajem, mogą dobrze zarabiać na podnajmie.

! Ale uwaga!

Przepisy polskiego prawa dotyczące wynajmowania lokali mieszkalnych chronią najemców i to również tych nie zawsze uczciwych. Uregulowania prawne uniemożliwiające tzw. ?eksmisję na bruk? nieraz prowadzą do nadużywania prawa w tym zakresie. Mało tego, lokatorzy często działają świadomie. Doskonale zdają sobie sprawę, że gdy obejmą już lokal w posiadanie oraz podpiszą umowę najmu, to trudno będzie się ich pozbyć, nawet kiedy przestaną płacić. Niestety, rynek szarej strefy najemców działa coraz intensywniej. Umiejętnie korzystają z przywilejów, które gwarantują im przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów. Z reguły wybierają atrakcyjne lokalizacje i duże metraże. Płacą pierwszy czynsz oraz kaucję i na tym kończy się ich płynność finansowa. Właściciele lokali pozostają bezradni. Książka ma na celu uświadomienie czytelnikom, jak właściwie poruszać się w gąszczu przepisów, a w konsekwencji jak bezpiecznie wynajmować, podnajmować i czerpać z tego korzyści finansowe.

Dla kogo jest ta książka?

Być rentieremto absolutnemust havekażdego, kto chce osiągnąć wolność finansową poprzez inwestowanie w nieruchomości pod wynajem.

To zbiór porad dla :

? osób, które dopiero myślą o nieruchomościowym biznesie,

? inwestorów,

? zarządzających najmem,

? pośredników w obrocie nieruchomościami,

? tych, którzy trudnią się podnajmem

– wszystkich osób, które ciekawi jakimi prawami rządzi się rynek nieruchomości .

Z lektury skorzystają z pewnością nie tylko wynajmujący, ale także najemcy.

Celem książki jest wyjaśnienie:

? jak znaleźć i bezpiecznie kupić okazję inwestycyjną,

? jak wynająć nieruchomość,

? czy wynajmować na krótki, czy na długi termin,

? jak kupić lub sprzedać nieruchomość z najemcą,

? jak zredagować doskonałą umowę najmu,

? jak wybrać partnerów do współpracy, a w konsekwencji

? jak cieszyć się z inwestycji i dobrze zarabiać.

W publikacji znajdziecie Państwo szereg porad, jak zarządzać najmem i zapewnić sobie trwałość stosunku najmu czy np. prawo pierwokupu nieruchomości w przypadku bycia najemcą. Czytelnicy dowiedzą się także, jak właściwie redagować umowy najmu, jak radzić sobie z uciążliwym lokatorem oraz jakie obowiązki ciążą na stronach stosunku najmu. Poruszone są również kwestie dotyczące właściwego zabezpieczenia transakcji, współpracy z pośrednikami w obrocie nieruchomościami i zarządcami. To dawka niezbędnej wiedzy, która ? jeśli zostanie dobrze wykorzystana ? może pomóc, aby poprzez inwestowanie w nieruchomości stać się rentierem w pełnym rozumieniu tego słowa. Książka napisana jest lekkim stylem i stanowi praktyczny warsztat w oparciu o 14-letnie doświadczenie autorki w sektorze rynku nieruchomości, przedstawia analizy konkretnych przypadków, umów i sporów sądowych.

Sklep internetowy ( książka i szkolenia)