Jak zgodnie z prawem rozstać się z lokatorem?

Elżbieta Liberda        19 lutego 2024        Komentarze (0)

Najemcy bywają kłopotliwi.

Czasem nie płacą, czasem demolują lokale i znikają, ale najtrudniejsze są te sprawy, kiedy pomimo naruszeń nie chcą lokalu opuścić.

Bywa, że właściciele musza takiego lokatora utrzymywać.

Niestety, to co wydaje się logiczne, czyli wejście do własnego domu czy mieszkania podczas gdy jest w posiadaniu najemcy jest niedozwolone!

Naruszenie miru domowego.

Odwieczny problem dla wynajmujących to zrozumienie tego, że jeśli zapadnie decyzja o oddaniu nieruchomości w najem, to właściciel nie będzie mógł wchodzić, kiedy tylko zechce, do swojej własności. Niestety, przepisy są w tym zakresie bezlitosne. Kiedy wynajmujący naruszy obowiązek powstrzymania się od tego typu incydentów, może popełnić przestępstwo.

Na wielu forach internetowych można wyczytać dziwne rady, że kiedy najemca np. nie płaci czynszu, można się wprowadzić do mieszkania i utrudnić mu życie. Ci pseudodoradcy zapominają jednak, że w kodeksie karnym istnieje przestępstwo naruszenia miru domowego.

Art. 193 Kodeksu karnego.

Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W rozumieniu przepisu cudze mieszkanie to także mieszkanie wynajęte. Właściciel mieszkania może zatem popełnić przestępstwo, wchodząc nawet do swojego mieszkania lub nie opuszczając swojego mieszkania, gdy zażąda tego najemca.

Jak zgodnie z prawem rozstać się z lokatorem?

Po pierwsze należy rozpocząć od załatwienia formalności związanych z wypowiedzeniem umowy , które to narzuca reżim ustawy o ochronie praw lokatorów.

Ustawodawca określa wprost sytuacje kiedy możemy dokonać wypowiedzenia.

Jeżeli lokator jest uprawniony do odpłatnego używania lokalu, wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego może nastąpić tylko z przyczyn określonych w ustawie o ochronie praw lokatorów.

Nie wdając się w szczegóły, jedną z nich jest brak regulowania czynszu. Ale przedmiotowe zaległości muszą również istnieć przez pewien czas.

Nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, jeżeli lokator jest w zwłoce z zapłatą czynszu lub innych opłat za używanie lokalu co najmniej za trzy pełne okresy płatności. Tu jednak również sprawa się lekko komplikuje. Bowiem obowiązkiem formalnym właściciela jest wcześniejsze uprzedzenia lokatora na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności.

Wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia.

A co w sytuacji, kiedy nasze działania pozostają bez odpowiedzi, a lokator wciąż zamieszkuje w lokalu?

Niestety, nie pozostaje nic innego jak skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego. Czeka nas proces o eksmisję oraz o zapłatę.

Czas oczekiwania na pierwszą rozprawę to z reguły kilka miesięcy, szczególnie w dużych aglomeracjach.

A lokator wciąż mieszka …

W toku procesu Sąd ustali okoliczności faktyczne sprawy, a w szczególności czy nasz niesolidny najemca ma tytuł prawny do innej nieruchomości. Dodatkowo z urzędu Sąd zbada, czy nie zachodzą okoliczności uzasadniające przyznanie lokalu socjalnego.

Sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego wobec:

  1. kobiety w ciąży,
  2. małoletniego, niepełnosprawnego lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą,
  3. obłożnie chorych,
  4. emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej,
  5. osoby posiadającej status bezrobotnego,
  6. osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały

– chyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany.

Obowiązek zapewnienia lokalu socjalnego ciąży na gminie, jednakże jak powszechnie wiadomo okres oczekiwania na socjalne lokum z reguły trwa latami.

Na otarcie łez pozostaje możliwość dochodzenia odszkodowania od gminy z tytułu niedostarczenia takowego lokalu.

To jednak wiąże się z kolejnym postępowaniem sądowym.

*****

Jak widać sytuacja właścicieli z punktu widzenia obowiązującego prawa nie jest prosta.

Po pierwsze należy zaznaczyć czasochłonność prowadzonych postępowań, formalizm już na etapie samej procedury związanej z wypowiedzeniem umowy, a następnie trudności w wykonaniu wyroków eksmisyjnych.

Prawo daje jednak furtki pozwalające na uniknięcie tego typu sytuacji.

Jest to chociażby możliwość zawierania umów najmu okazjonalnego.

Dlatego tak istotnym jest, aby na etapie zawierania umowy precyzyjnie zredagować wszelki zapisy i mieć świadomość, co do konsekwencji złożonych oświadczeń woli.

I właśnie o tym jak to zrobić, aby najem był bezpieczny i dochodowy będziemy mówić już 1 marca 2024r podczas warsztatów z najmu nieruchomości i kwater pracowniczych, które poprowadzę razem z doświadczonym inwestorem Mariuszem Stężałym.

Więcej możesz też dowiedzieć się z mojej książki „Być rentierem”.

No i koniecznie dajcie znać co myślicie o inwestowaniu w mieszkania pod wynajem?

Udział w nieruchomości z niepłacącym najemcą

Elżbieta Liberda        12 lutego 2024        Komentarze (0)

Masz udział w nieruchomości, ale w lokalu zamieszkuje ktoś, kto nie ma żadnego tytułu prawnego?

Nie płaci, nie dba o lokal?
Co może zrobić współwłaściciel?

Ostatnio w mediach rozgrzany jest temat czy „pewna spółka”, która jest współwłaścicielem mieszkania ma prawo do tego, aby oczekiwać zapłaty za korzystanie z lokalu przez osoby tam zamieszkujące, a jeśli nie płacą, to czy zasadne jest i zgodne z prawem to aby skierować sprawę do Sadu i tam dochodzić roszczeń.

Przeanalizujmy temat zatem nie emocjonalnie, a prawnie.
Przyjrzyjmy się co w tej kwestii mówią przepisy i orzecznictwo.
Problemy z lokatorem, a możliwość samodzielnego wszczęcia postępowania.

Czy wymagana jest zgoda wszystkich współwłaścicieli? Kto ma legitymacje procesową?

Wynajmując lokal, szczególnie mieszkalny zdarza się, że mamy problemy z lokatorem.

Czasem lokator nie płaci czynszu, czasem demoluje, a czasem w ogóle nie ma żadnego tytułu prawnego a mieszka ….

Powstaje zatem zagadnienie, czy w takim wypadku, kiedy wynajmujemy lokal na cele mieszkaniowe w ramach posiadanych udziałów samodzielnie możemy wytoczyć powództwo przeciwko lokatorowi, a w konsekwencji przeciwko gminie, gdyby nie dostarczyła lokalu socjalnego osobie której został przyznany czy może konieczna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli.

***
Roszczenie współwłaściciela nieruchomości o odszkodowanie za szkodę wynikłą z niedostarczenia lokatorowi lokalu socjalnego. Zgodnie z orzecznictwem współwłaściciel nieruchomości może dochodzić od gminy odszkodowania w pełnej wysokości za szkodę wynikłą z niedostarczenia uprawnionemu lokatorowi lokalu socjalnego. Może dochodzić tego roszczenia w całości, bowiem jest ono roszczeniem zachowawczym (art. 209 KC). Uchwała SN z 3.12.2014 r., III CZP 92/14

Stan faktyczny sprawy:

Powód jako współwłaściciel nieruchomości wynajmował w celach zarobkowych lokal mieszkalny.
Sąd Rejonowy nakazał osobom zajmującym ten lokal wydać go powodowi, wstrzymując wykonanie tego orzeczenia do czasu złożenia przez gminę oferty zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego.
Oferta taka nie została jednak przedstawiona.
Dochodzona od gminy należność stanowiła odszkodowanie za szkodę wynikłą z tego zaniechania, obejmującą okres 2 lat.
Sąd Rejonowy oddalił jednak powództwo z powodu niewykazania wysokości poniesionej szkody przez Powoda.
Sąd Okręgowy, rozpoznając apelację, powziął natomiast wątpliwości, którym dał wyraz w zagadnieniu prawnym przedstawionym SN.

Mianowicie, czy dochodzenie takiego odszkodowania jest czynnością zachowawczą oraz czy współwłaściciel nieruchomości jest uprawniony do samodzielnego dochodzenia od gminy odszkodowania za szkodę wynikłą z niedostarczenia lokalu socjalnego uprawnionemu lokatorowi w pełnej wysokości, czy wyłącznie w zakresie odpowiadającym wielkości jego udziału we współwłasności.

Sąd Najwyższy wskazał, że zgodnie z art. 18 ust. 5 ustawa z 21.6.2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, jeżeli gmina nie dostarczyła lokalu socjalnego osobie uprawnionej do tego na mocy wyroku, właścicielowi przysługuje roszczenie odszkodowawcze na podstawie art. 417 KC.

Istotą przedstawionego zagadnienia prawnego było to, czy w przypadku współwłasności lokalu, legitymacja czynna do dochodzenia całego roszczenia przysługuje każdemu ze współwłaścicieli.

SN podkreśla, że aby zaliczyć określoną czynność do czynności zachowawczych, muszą zostać spełnione dwie przesłanki.

  1. czynność taka musi mieć na celu zachowanie wspólnego prawa, tj. ochronę interesu wszystkich współwłaścicieli, a nie tylko jednego czy kilku z nich;
  2. konieczność jego realizacji w sposób niepodzielny.

Uniemożliwienie współwłaścicielom lokalu władania nim – wskutek wstrzymania wykonania orzeczenia eksmisyjnego do czasu zapewnienia przez gminę lokalu socjalnego – stanowi istotne naruszenie ich uprawnień właścicielskich i przynosi im wymierną szkodę, bowiem pozbawia ich dochodu, który mogliby uzyskać z tytułu należności czynszowych. Powyższy pogląd znajduje potwierdzenie w orzecznictwie.

Czynność ta jest zatem czynnością zachowawczą.

Podobnie Sąd traktuje czynności dochodzenia roszczeń, które to obejmują należności z tytułu czynszu najmu oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z lokalu. Tu również stwierdzono, że stanowią one czynności zachowawcze, które mogą być ubezskutecznione jedynie sprzeciwem współwłaścicieli.

Jak widać, działania spółki, która jest współwłaścicielem są zgodne z prawem, legalne i przede wszystkim mające na celu ochronę interesów wszystkich współwłaścicieli.

W kolejnym wpisie poruszymy temat tego czy działania osób które zajmują lokal bezumownie i nie chcą płacić za mieszkanie są dozwolone.

A jeśli chcesz dowiedzieć się jakie rzeczywiście prawa przysługują współwłaścicielom, najemcom, lokatorom, czy kupowanie udziałów ma sens, czy na udziałach można zarobić, a może to jednak duże ryzyko zapraszam na warsztaty 16 lutego w Warszawie.

Omówimy tą tematykę pod względem prawnym, biznesowym oraz obalimy te wszystkie mity pojawiające się w dobrze klikających się nagłówkach gazet a wielokrotnie niemające nic wspólnego z rzeczywistym stanem prawnym.

Tajemnice inwestycji w udziały.

Elżbieta Liberda        06 lutego 2024        Komentarze (0)

Często pytacie – Elu! O co chodzi w tych udziałach?!

  • Czy naprawdę warto ładować się w te ryzykowne i długofalowe inwestycje ?
  • Czy rzeczywiście na tym da się zarobić ?
  • A może to nielegalne ? A może to tylko kolejny „modny” trend ?

Uwielbiam takie pytania

Inwestowanie w udziały rzeczywiście nie jest łatwe. Ale, gdyby tak było to ten rynek zdominowany byłby podobnie jak tradycyjne flipowanie. Chociaż i to wcale nie jest łatwe, jak się większości wydaje – ale o tym innym razem…

Ale do brzegu, jak zarabiać na udziałach i dlaczego to właśnie udziały są moją ulubioną opcją pomnażania kapitału

Do inwestowania w udziały potrzeba nie tylko doskonałej znajomości prawa, ale także sporo sprytu. Tu bowiem nie tylko czynności natury formalnoprawnej mają znaczenie, ale przede wszystkim natury faktycznej związanej z umiejętnym zrobieniem due diligence nieruchomości oraz późniejszym objęciem w posiadanie lokalu.

Inwestując w udziały nie wystarczy doktoryzowanie się na temat współwłasności. Tu ważna jest praktyka.

Bez wątpienia da się na tym jednak extra zarabiać ! Są tacy którzy tylko z tego żyją.

Czym jest udział ? Otóż wyobraźmy sobie sytuacje, że mamy tylko niewielki udział w nieruchomości, a de facto jesteśmy właścicielami wszystkiego. Korzystać możemy – bowiem, co do zasady ze wszystkiego. Z każdej części nieruchomości.

Jak to możliwe ?

Otóż, jedną z charakterystycznych cech współwłasności jest niepodzielność wspólnego prawa. Wspólne prawo własności przysługuje niepodzielnie kilku osobom.

Zatem mając nawet 1 % udziałów i lokal w posiadaniu można z takiego lokalu korzystać, prowadzić w nim działalność czy też go wynająć.

Każdy ze współwłaścicieli ma prawo do całej rzeczy, ograniczone jedynie takim samym prawem pozostałych współwłaścicieli. Żadnemu ze współwłaścicieli nie przysługuje prawo do fizycznie wydzielonej części rzeczy.

Oczywiście, aby bezpiecznie „wchodzić” w takie tematy trzeba mieć sporą wiedzę i doświadczenie, oraz potrafić zbadać strukturę współwłasności. Trzeba też umieć wyliczyć wartość udziału, następnie lokalu – aby oszacować jak mogłyby wyglądać rozliczenia pomiędzy współwłaścicielami przy zniesieniu współwłasności.

Kiedy umiemy to zrobić zysk gwarantowany !

Potencjał udziałów jest ogromny. Z tematyką tą spotyka się każdy kto działa w nieruchomościach. To sprawy gdy chcemy kupić „coś” od spadkobierców, rozwodników czy konkubentów…

Niesamowite jest to, że model inwestycji możemy w zasadzie w każdym czasie zmienić, dostosować go do naszego budżetu , czasu w jakim chcemy obrócić udziałem.

Jeśli interesuje Was ta tematyka zapraszam. To nie tylko moja codzienna praca, ale pasja którą systematycznie pielęgnuje

Każda transakcja jest inna, pozwala mi się rozwijać zarówno w zakresie prawa jak i biznesu. I co fajne … pomagam wielu osobom. Coś co dla kogoś jest dużym kłopotem – jak np. relacja z byłym mężem czy innymi spadkobiercami w zakresie wspólnego decydowania o losach nieruchomości – przy moim drobnym wsparciu staje się gładkim przejściem przez – wydawać by się mogło – sytuacje bez rozwiązania.

Dlatego jeśli masz udział w nieruchomości, nie wiesz jak wyjść z problematycznej współwłasności zapraszam. Chętnie odkupie Twój „problem” lub pomogę go sprawnie rozwiązać.

A dla tych którzy chcieli by poznać opcje inwestowania w takie tematy koniecznie zapiszcie się na bezpłatny webinar: PUŁAPKI PRZY ZAKUPIE UDZIAŁÓW

Inwestowanie w udziały w nieruchomościach: Biznes czy bubel?

Elżbieta Liberda        24 stycznia 2024        Komentarze (0)

Ostatnio coraz częściej pojawiają się pytania na temat udziałów w nieruchomościach. Wielu z Was zastanawia się, czy to rzeczywiście wartościowy biznes, czy może tylko chwilowa moda, pełna ryzyka i niewiadomych. Dziś postaram się rozwikłać te wątpliwości!

O co chodzi w udziałach?

W dzisiejszym wpisie postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące tego, jak działa biznes oparty na udziałach w nieruchomościach. Czy to realna okazja do zarabiania czy tylko kolejny trend?

Czy naprawdę warto ładować się w te ryzykowne i długofalowe inwestycje?

Biznes oparty na udziałach w nieruchomościach może wydawać się ryzykowny, ale jak to mówią, diabeł tkwi w szczegółach. Warto dokładnie poznać zasady funkcjonowania współwłasności, aby uniknąć pułapek i maksymalizować korzyści.

A może to nielegalne? A może to tylko kolejny „modny” trend?

Udziały w nieruchomościach to prawnie uregulowany sposób inwestowania. Wbrew pozorom to nie tylko modny trend, ale racjonalne podejście do rynku, które może przynieść realne zyski.

Zapraszam do udziału w warsztatach!

Zapraszam Was serdecznie do udziału w naszych warsztatach na temat udziałów w nieruchomościach, które odbędą się 16 lutego. Dzięki nim zgłębicie tajniki tego rynku i odkryjecie, jak bezpiecznie i efektywnie inwestować.

Webinar dla zainteresowanych!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o udziałach w nieruchomościach, zapraszam Was również na bezpłatny webinar, który odbędzie się 31 stycznia 2024. Zapisy na webinar.liberda.pl.

Rozpocznijcie 2024 rok z prawdziwym przytupem i uczcie się inwestować tam, gdzie inni widzą problemy!

Współwłaściciel – wróg czy sprzymierzeniec?

Elżbieta Liberda        22 stycznia 2024        Komentarze (0)

Kolejny ciekawy temat wpłynął do Kancelarii.

Potyczki pomiędzy współwłaścicielami …

Otóż, Klient kupił sobie udziały w nieruchomości z objęciem w posiadanie lokalu, który chciał przeznaczyć później, na wynajem pod restaurację, a pierwsze piętro na biuro.

Lokal wymagał jednak, by dobrze go wynająć sporych nakładów i remontów.

No i … koncesji na alkohol.

Jeden ze współwłaścicieli prawie, że „skutecznie” zaczął blokować mojego Klienta.

A jak to się stało?

Decydując się na zakup udziałów nie można pominąć z pewnością elementarnej kwestii jaką jest zarząd nieruchomością.

Każdy, kto dysponuje udziałem może nim rozporządzać bez zgody pozostałych współwłaścicieli. Dotyczy to jednak tylko i wyłącznie posiadanego udziału.

Do rozporządzania rzeczą wspólną (czyli przykładowo całą nieruchomością) oraz

do czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu (np. wydzierżawienie całej nieruchomości, pozwolenie na budowę, remont klatki schodowej, koncesja na alkohol), potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli – tak 100 %.

A jak to się ma do naszej inwestycji?

Wyobraźmy sobie sytuację, że chcemy dokonać remontu klatki schodowej, która to stanowi dojście do naszego biura czy też do lokalu, który wynajmujemy. Albo chcemy jak w omawianej sytuacji sprzedawać alkohol lub – co w dzisiejszych czasach mogło by być dochodowe amunicję w lokalu.

Niestety w pierwszej z sytuacji, aby uzyskać pozwolenie na budowę, rozbudowę organ administracyjny będzie wymagał zgody wszystkich współwłaścicieli, aby wydać pozwolenie.

W kolejnej, aby uzyskać koncesję również musimy wpierw uzyskać zgodę wszystkich współwłaścicieli.

Czasem sytuacja taka wykorzystywana jest przez innych współwłaścicieli, aby albo zarobić, albo po prostu utrudnić życie inwestorowi.

Te przykłady nie mają na celu odwodzenia od inwestowania w udziały, bo mogą być to jedne z najbardziej rentownych transakcji.

Pokazują natomiast jak ważny jest doskonały audyt prawny i faktyczny oraz perfekcyjne zbadanie struktury współwłasności.

No i na koniec – nawet jak trafi się taki problematyczny współwłaściciel to mamy na niego metody – ale o tych nie na facebook, bo jeszcze przeczyta 🙂

A właśnie o takich sprawach związanych z udziałami, ze współwłasnością i jej znoszeniem oraz o tym jak kreować dochody z nieruchomości w „udziałach” będziemy razem z potężną grupą inwestorów rozprawiać 16 lutego w Warszawie.

Dzisiejszy kazus właśnie wpada do prezentacji 🙂

Do zobaczenia!!!

Ela